Archiwa

.

Kropka implikowałaby raczej zakończenie czegoś, symboliczny moment oddzielenia wyraźną linią tego, co było, od tego, co będzie. Na przykład mogłoby chodzić o wyraźne rozgraniczenie okresu czynnego prowadzenia bloga oraz epoki, w której aktywność ta miałaby zostać zaprzestana. A jednak nie o to chodzi w tym wpisie. Nie służy on zakomunikowaniu jakiejś zmiany, która miałaby zadziać się tu i teraz. Chodzi raczej o stwierdzenie pewnego faktu, podsumowanie sytuacji bieżącej. A prezentuje się ona tak, że od dawna nie było nowych notek. Nie było wyraźnego końca, aktywność na tym blogu nie urwała się w wyniku jakiegoś konkretnego planu, a raczej rozmyła się w sposób naturalny, napędzana bezustannie zmieniającym się stylem życia. Po prostu o pewnych rzeczach zacząłem mówić poprzez inne kanały komunikacji – celowo ich tutaj nie nazywam, gdyż jak pokazuje historia niniejszego bloga, takie sprawy mają charakter płynny, a chcę, aby niniejszy wpis był w jak największym stopniu uniwersalny i ponadczasowy. Są też oczywiście rzeczy, o których nie mówię już wcale, ani poprzez ten, ani poprzez żaden inny kanał komunikacji. I jest cała masa nowych rzeczy. Część podobnych do tych, które już były, a część zupełnie nowego rodzaju. Ale to już zupełnie inna historia. Bo życie składa się z wielu, bardzo wielu historii. I właśnie to jest piękne!