Archiwa

Debiuty przed debiutami

Kiedyś nie było tak łatwo. Na początku podstawówki na lekcjach pisałem książkę i robiłem to odręcznie. Teraz podziwiam swobodę, z jaką traktowałem jej formę. Zaczęło się od komiksu, który w pewnym momencie ustąpił miejsca formie tekstowej, tylko po to, by nieco dalej autor zdecydował się na rozpoczęcie zupełnie innej historii i porzucenie poprzedniej. Tekst bogato ilustrowany flamastrami. Narracja jak to u dzieci w podstawówce, ale muszę przyznać, że niektóre pomysły obroniłyby się nawet teraz. Jestem pod wrażeniem dziwacznej fabuły i zamiłowania autora do uśmiercania kolejnych bohaterów w dramatycznych okolicznościach oraz płynnego wprowadzania nowych. Kilkadziesiąt stron zeszytowych lektury z gatunku WTF.
Motyw jest taki, że grupa ludzi wyrusza w wyprawę, której celem jest odszukanie porwanego króla (nazywanego też „głównym przewodnikiem”). Po drodze chodzą, robią dziwne rzeczy, poznają kolejne osoby, generalnie nie wiadomo dlaczego połowa rzeczy się dzieje, ale jest fun i to jest najważniejsze. Tak przekartkowałem, bez wczytywania się, ale przyznam, że zakończenie mnie zaskoczyło.
SPOILER ALERT. Ci, którzy przetrwali, odnajdują króla, wykańczają samozwańczego władcę, który zajął jego miejsce, a także – tu znowu cytat – „wszechpotężnego magika”, towarzyszącego złemu królowi. Ten drugi ginie w ciekawy sposób, zgładzony przez alchemiczkę, która przez kawał książki mieszała rozmaite mikstury w celu stworzenia takiej, która byłaby w stanie zamienić dowolny przedmiot w złoto. Podczas walki z magiem oblewa go swoimi miksturami i tym razem, w wyniku zbiegu okoliczności, udaje jej się dokonać tego, o czym zawsze marzyła. W tym miejscu warto wspomnieć, że przez część książki wspomniana bohaterka przebywała w świecie przyszłości, do którego, za zgodą uratowanego króla, przenosi się ponownie, zabierając ze sobą alchemiczny sekret, a na podłodze pozostawiając zamienionego w złoto maga.
Prawda jest taka, że książki nie da się czytać bez solidnego zażenowania, ale co tam, przecież została ukończona w wieku 11 lat.