Archiwa

Dwa lata

Jak szybko czas leci. Dzisiaj mijają dwa lata od rozpoczęcia składu książki „Miasto to gra”. Pamiętam, jak odwiedziłem Adama, który zajmuje się DTP (czyli składem publikacji) oraz Roberta (specjalizującego się w fotografii). Adam pokazał mi podstawy obsługi programu do składu i stworzył szablon strony, na którym później pracowałem. To były naprawdę ciekawe dni. Pamiętam, że gdy miałem podjąć decyzję odnośnie wymiarów książki, wziąłem po prostu jakąś publikację, która stała akurat na półce w mieszkaniu Roberta i Adama (a nie było ich na tej półce zbyt wiele) i ją sobie zmierzyłem. Jak widać, sporo było w tym wszystkim przypadku. Dzisiejszy dzień to chyba dobry moment, żeby podziękować Adamowi za wprowadzenie mnie w tajniki składu, dzięki czemu byłem w stanie „Miasto to gra” nie tylko napisać, ale także własnoręcznie złożyć. To właśnie 31 marca 2008 książka zaczęła nabierać kształtów.

Projekt ”Wielka Góra”

Kryptonimem tym określam pewien projekt, do którego przygotowuję się już od dosyć dawna. Narodził się w mojej głowie kilka tygodni po wydaniu książki „Miasto to gra”, poważniej wziąłem się za niego we wrześniu 2009, a planuję go zrealizować w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Kryptonim „Wielka Góra” może kojarzyć się z ogromem pracy, której rzeczywiście jest tutaj bardzo dużo, ale tak naprawdę nie taka jest jego geneza. Otóż poziom zakonspirowania jest tutaj tak wielki, że mamy do czynienia z kryptonimem dla kryptonimu. Pośród najwyższych szczytów znajdziemy Mount Everest, K2, Kangchenjunga, Lhotse, Makalu, Cho Oyu, Dhaulagiri, oraz Manaslu. Nazwa „Wielka Góra” jest nawiązaniem do jednego z nich. Prawdziwa nazwa tego projektu składa się aż z czternastu wyrazów.

Trochę więcej wpisów

Ostatnio pojawiły się głosy, że zaniedbuję bloga, ale tak jak już pisałem wcześniej, częściowo swoją aktywność przeniosłem na mikrobloga. Jednak specjalnie dla miłośników dłuższych wpisów postaram się zwiększyć częstotliwość udzielania się w tym miejscu, aczkolwiek nie jestem pewien, jak długo wytrwam w tym postanowieniu, ponieważ nie mam specjalnych wyrzutów sumienia, że zrezygnowałem z dłuższych wpisów na dużym blogu na rzecz krótkich mikroblogowych notek. Te dwie rzeczy po prostu fajnie się uzupełniają. Ale specjalnie dla wszystkich tych, którzy chcieliby poczytać nieco więcej – kilka „dużych” notek.