Archiwa

Goodbye, basenowa karto!

Musiałem już oddać. Kumpel, który mi ją załatwił wymiksowuje się z pracy i musi ją zwrócić. Przez ostatnie dni korzystałem z niej wyjątkowo intensywnie. Bywałem na basenie i w saunie na Potockiej, no i stestowałem basen znajdujący się na Targówku. Mają tam wypasioną zjeżdżalnię w której jest kompletnie ciemno, co jakiś czas świecą i błyskają światłą, a w pewnym momencie rzuca człowiekiem na boki. Good stuff. A dziś pożegnalny chillout na basenie na Potockiej i zwrot karty wieczorem. To był dobry lajfstajl. Zmiany.

161 rocznica zamarznięcia Niagary i inne ważne wydarzenia

W tym roku postanowiłem pod koniec marca świętować te same wydarzenia, które świętowałem rok temu. Tak więc dziś oblewamy 161 rocznicę zamarznięcia Niagary (29 marca 1848), a jutro urodziny McHammera! Do tego dochodzi jeszcze zmiana czasu i cała ta wczorajsza akcja z gaszeniem świateł. Po prostu okazja za okazją! Poza tym pamiętajcie, że Niagara była zamarznięta przez 3 dni, więc oprócz soboty można świętować także w niedzielę i poniedziałek. Pięknie!

Przy zgaszonym świetle

Wszyscy wiedzieliśmy, że zgaszenie światła na godzinę nie sprawi, że jakakolwiek energia zostanie dzięki nam zaoszczędzona. Już od jakiegoś czasu media zachęcały do wyłączenia świateł pomiędzy 20:30 a 21:30, ale może to mieć wymiar co najwyżej symboliczny, bo elektrownie i tak wyprodukują tyle energii co zwykle, a niewykorzystanych nadwyżek będą musiały się pozbyć. Tak to jest i tak to działa. Jednak zgaszenie świateł na godzinę okazało się ciekawym punktem wyjścia do oryginalnej imprezy bez prądu i przy świecach. Świeczek było naprawdę dużo, a jeśli chodzi o prąd, to trochę oszukiwaliśmy, bo przecież z laptopa grała muzyka (co prawda zasilany był z baterii) i do tego robiliśmy zdjęcia aparatem cyfrowym. W każdym razie światła zgasiliśmy, gniazdek sieciowych nie używaliśmy, a wieczór spędziliśmy bardzo przyjemnie (jedząc smaczne jedzenie, rozmawiając i grając w grę, w której odpowiada się na niezręczne pytania trzymając w ręku wykrywacz kłamstw). W końcu przyjemne spędzenie wieczoru jest tutaj najważniejsze, bo najlepszej energii nie znajdziecie w elektrowniach, tylko w relacjach międzyludzkich.