Archiwa

Spotkanie autorskie?

Postanowiłem wybrać się dziś do Empiku na Nowym Świecie aby upewnić się kiedy mam spotkanie autorskie. Ponoć stosowna informacja wisi już w rozpisce na tablicy informacyjnej o gościach odwiedzających Empik, więc nie zaszkodzi sprawdzić, bo przecież wypadałoby, żebym zjawił się tam właściwego dnia o właściwej godzinie. Pojechałem, zobaczyłem i mogę oficjalnie zakomunikować, że spotkanie autorskie odbędzie się w piątek 17 października 2008 o godzinie 18:00 w Empiku na Nowym Świecie. A jak ktoś chce, to kilka dni wcześniej w tym samym miejscu będzie Lara Croft. Przy okazji postanowiłem zobaczyć jak wygląda na Nowym Świecie sytuacja z książką i muszę przyznać, że „Miasto to gra” jest fajnie wyeksponowane, bo frontem a nie grzbietem, dzięki czemu jest większa szansa, że przyciągnie uwagę kogoś, kto akurat spaceruje pomiędzy półkami. Zresztą w trakcie mojego krótkiego pobytu w Empiku miałem okazję zobaczyć gościa, który wziął książkę w rękę, pooglądał trochę, ale niestety odstawił z powrotem. Nawet miałem ochotę zainterweniować i spróbować przekonać go, że jednak warto, ale nie jestem pewien czy nie zostałoby to uznane za faux pas.
Zahaczyłem też o Empik Junior przy Marszałkowskiej (kiedyś znany jako Ściana Wschodnia) i zauważyłem, że książka zniknęła już z tej zacnej półki z boku regału, czyli miejsca, w którym zobaczyłem ją po raz pierwszy. W każdym razie nadal jest świetnie, bo moje nazwisko zaczyna się od litery B, a książki układane są alfabetycznie po autorach, więc „Miasto to gra” znajduje się na takim regale, który stoi przy jednej z głównych alejek, dzięki czemu przechodzi obok niego wiele osób, więc szansa na to, że ktoś ją zauważy jest większa. Poza tym w Empiku Junior też jest wyeksponowana frontem, a do tego stoi aż w dwóch rzędach. Same plusy.

Zagubiona paczka

Dotarła jeszcze jedna. Taka nieco mniejsza. Było w niej dwadzieścia sztuk. W takim razie mam już wszystko – 2000 egzemplarzy.

Senność

Ostatnio dużo śpię. Wcześnie robię się senny. Chodzę spać w ciągu dnia. To chyba całe to napięcie ze mnie schodzi.