Archiwa

Twardnieje na powietrzu

Potrzebowałem relaksu. Bardzo. Nie wiem dlaczego do tego doszło, ale najprawdopodobniej musiało wyniknąć to z potrzeby rozluźnienia się, wyhamowania i wzięcia głębokiego oddechu. Tak, kupiłem za około 8 złotych białą glinkę do modelowania. Tak głosi napis na etykiecie. Jeszcze nie wiem co z tym zrobię. To był zakup pod wpływem impulsu. Odkleiłem z pokojowego wiatraka, przymocowane do niego jakiś czas temu, dwie małe bateryjki oraz diodę i obłożyłem to glinką. Słabo świeci. Obok instalacja „bez nazwy”, pod postacią plątaniny glinkowych nitek. Przynajmniej czuję się zrelaksowany. I nachodzi mnie taka refleksja… dlaczego pod koniec wakacji, których tak naprawdę nie miałem, wylądowałem z białym klockiem jakiejś masy na biurku i zastanawiam się co dalej.

Propozycja

Pojawiła się szansa kandydowania z „poważnej” listy partyjnej. Z wysokiej pozycji numer 4. Prawdopodobieństwo wygranej niewątpliwie większe, jednak odmówiłem. Muszę być wierny samemu sobie. To jest kampania idealistyczna. W każdym razie rozmowa przebiegła bardzo pozytywnie, a na końcu wzajemnie życzyliśmy sobie powodzenia.

Komitet wyborczy zarejestrowany!

Po wielu trudnościach i kilku dniach bezustannej bieganiny od rana do wieczora udało mi się w końcu złożyć do Komisarza Wyborczego w Warszawie zawiadomienie o utworzeniu komitetu wyborczego wyborców! Teraz muszę poczekać do przyszłego tygodnia na to aż Komisarz Wyborczy rozpatrzy moje powiadomienie, a głosy popierające utworzenie komitetu zostaną przeliczone. Mam nadzieję, że się uda.