Archiwa

Semp prezentuje: ćwiczenie umysłowe na dziś

Poczuj związek z przyszłością. Zauważ jak twoje dzisiejsze działania wpływają na przyszłe dni.

1000 ml VS 30 cm

Tak to już jest. Kupuje sobie człowiek pierwszy w życiu barek i od razu zaczynają się problemy. Skoro gotowy mebel już stoi, to najwyższy czas wstawić do niego pierwszą flaszkę, prawda? Tak więc organizuję butlę, taszczę ją do barku, a tutaj siurpryzna. Barek za niski czy flaszka za wysoka? Ech, życie…

barek.jpg

Kontrasty

Jestem zmęczony. Bardzo zmęczony. Nie, na szczęście nie wpadłem w jakiś durny wyścig szczurów, ale nie zmienia to faktu, że wiele robię i chcę robić jeszcze więcej, bo po prostu mam ogromną chęć do działania. Ale tym razem chyba przesadziłem. Ostatnie dwa miesiące to po prostu inny wymiar. Niby wszystko co robię jest przyjemne, ale trzeba pamiętać o tym, że gdy człowiek zmiksuje nawet najbardziej luksusowe alkohole, to czuje się jak po tanim winie. Cały czas pamiętam, że trzeba cieszyć się każdą chwilą i wszystkim też taką postawę szczerze rekomenduję, choć wiem że czasami jest to trudne. Tak więc wracając do tematu, to siedzę sobie w tym klubie i nagle słyszę jakąś rozmowę gdzieś tam za oparciem mojej kanapy. To młody koleś zwierza się jakiejś pannie. Mówi, że marzy mu się taka robota, jaką kiedyś miał w P**sat***. Pracował 12 godzin dziennie i wracał do domu tak zmęczony, że już nawet nie miał na nic siły tylko, szedł sobie spać. Ale był zadowolony, bo dostawał za to 6 tysięcy na rękę. Gość jeszcze podkreślał, że negatywnie odbiło się to na jego stosunkach z dawnymi znajomymi. No cóż, kwestia wyboru. Ja pozostawiam to bez komentarza i mam nadzieję, że nigdy nie zacznę myśleć w ten sposób. To po prostu wymienianie swojego życia na kasę. Handel własnym czasem. Niewolnictwo z wyboru. Skracanie sobie życia. Cholera, miało być bez komentarza. ;)