Archiwa

Lemon Club & Bar

lemon_club_and_bar.jpg

Mucha bez przyszłości

Pewna artystka wpadła na pomysł przyozdobienia kilku warszawskich śmieciarek wizerunkami much. Tą „fly without future” złowiłem wczoraj rano na ulicy Chmielnej. Jak widać rysunek w dosyć śmietnikowej konwencji.

fly1.jpgfly2.jpg

Wypadki

Scenka na rogu Chmielnej i Brackiej. Trzech kolesi wbiega na przejście dla pieszych, słychać trąbienie i jakiś samochód zatrzymuje się tuż przed przejściem dla pieszych. Jeden z gości podbiega do samochodu, rzuca mu się na maskę symulując potrącenie i krzyczy ‚Jak jeździsz!”. Facet za kierownicą zaczyna się mocno polewać (autem się chyba nie przejął, pewnie służbowe), ale zanim odjedzie eksponuje jeszcze swój środkowy palec, nadal ostro się śmiejąc. Symulowany wypadek w przyjemnej atmosferze.
Idę dalej Chmielną i dochodzę do Nowego Światu, a tam już sprawa całkiem na serio. Babka przebiega przez ulicę i potrąca ją rowerzysta, który nie jedzie jakoś specjalnie szybko, ale o dziwo dziewczyna upada na jezdnię i przestaje się ruszać. Na szczęście w tłumie żądnych taniej sensacji gapiów znalazło się kilka przytomnych osób z komórkami, tak więc karetka przyjechała za około 10 minut, ale zupełnie nie popisała się policja. Pas był zablokowany, zwykli ludzie musieli miejsce wypadku i próbować sterować ruchem, a tymczasem kilkanaście metrów dalej jechał sobie radiowóz. Ja się pytam, jaki oni mają przepływ informacji?
A na koniec ostrzeżenie – jeśli wysiadasz z ostatniego nocnego pociągu metra, to wypatruj tajemniczych panów z plakietkami i krótkofalówkami. Jakiś czas później idę sobie beztrosko do wyjścia ze stacji Centrum i nagle słyszę „Krzychu, zamykaj!” i w tej samej chwili zasuwają się drzwi wyjściowe ze stacji trafiając mnie wprost perfekcyjnie. W filmie „Kontroll” kontrolerzy urządzali sobie zabawy w ściganie na torach, to może u nas pracownicy Metra umilają sobie czas w zaliczanie pasażerów drzwiami? ;)