Archiwa

Dzieją się różne rzeczy, a ja…

… uprzejmie informuję, że kolejny weekend minął, a ja nie ruszyłem jeszcze dupy w sprawie mojego niezykle ambitnego projektu schłodzenia dysku twardego.

A tak poza tym to OK.

Mam przebiegły plan

Dysk twardy chłodzę – radiatorów potrzebuję niewysokich. Jak ktoś ma trochę na zbyciu i chce się dorzucić to byłoby fajnie. Obsmaruję sobie twardziela pastą termoprzewodzącą, radiatorkami naćwiekuję i liczę, że może temperatura mu trochę spadnie. Jak ktoś mnie zna, to pewnie wie o jakim dysku mówię, a jeśli mnie nie znasz, to uprzejmi informuję, że posiadam zapasowy dysk 60 GB, lekko pieprznięty, ale już po okresie gwarancyjnym. Jest na nim sporo bad sectorów (czyli uszkodzonych fragmentów, jeśli ktoś się nie orientuje w tych sprawach) i do tego szybko się przegrzewa. Ale podobno dosyć cicho pracuje. Nieważne… nie o tym chciałem, tylko o tych radiatorkach. Jak tylko wysępię kilka radiatorów to przejdę się na Wolumen (taka giełda elektroniczna w Warszawie) i kupię tubkę pasty termoprzewodzące, poprzyczepiam radiatory do dysku i popatrzę sobie na rezultat. Czy temperatura spadnie? To się okaże. W sumie nawet nie przeszkadzało mi tak bardzo, że dysk się nagrzewa, zwłaszcza że nie używałem go często, miałem na nim drugi system. Teraz chcę zatrudnić go do „nocnej roboty” – zainstaluję na nim eMule, Direct Connect ++, BitTorrenta i może Kazę i będzie służył mi do ściąganie z sieci tego i owego. Po co ma leżeć i się marnować. Takiego uszkodzonego nikt nie kupi za sensowną cenę, a ważnych rzeczy boję się na nim trzymać. Tak będzie służył do ściągania plików z sieci, a przynajmniej nie będę obciążał sobie mojego głównego dysku jakimiś programami peer2peer pełnymi spyware’u i innego szkodzliwego śmiecia.
Dziękuję za uwagę.

Zagadka. Gdzie robi się dzwonnice na szczycie bloków?

11lipca2004.jpg